wtorek, 12 stycznia 2016

W pustym domu

Niestety jestem samotna, żyję sama i moje mieszkanie choćby nie wiadomo jak piękne jest puste. Może kiedyś kogoś poznam, mam jeszcze czas jestem przed trzydziestką. Niemniej i tak nie podnosi mnie to na duchu. Co jeśli w tym pustym mieszkaniu przyjdzie mi spędzić całe życie? Co jeśli nigdy nie poznam nikogo i zostanę sama w tych czterech ścianach. Moje łóżko, fotel materac wszystko będzie puste i tylko dla mnie. To straszna wizja, zawsze bałam się, że na koniec będę zupełnie sama.... Niestety nie jest łatwo odnaleźć się w takiej rzeczywistości. Zdarza się tak, iż czasem braknie nam czasu, można w takim przypadku skorzystać z usług profesjonalnej firmy sprzątającej jak np. www.noblecleaning.pl. Piękne mieszkanie, małe ale własne, super wykonane i tak dalej, mam dobrą pracę niestety powoli mi to wszystko nie wystarcza. Gdy studiowałam poznawałam regularnie fantastyczne osoby, wchodziliśmy w związki, mieszkaliśmy razem nawet po rok, dwa, niestety wszystko się w końcu skończyło i po euforii związanej z mieszkaniem samotnym, wolności jaką taki stan rzeczy daje, pojawił się powolny duszący lęk, przynoszący uczucie zimna, którego nie gasi kołdra ani ciepły sweter, dreszcze i ciągły, nieustający niepokój pojawiający się tylko czasami, często w nocy albo wskutek obejrzenia jakiegoś filmu.

W takich momentach zamykam się w mieszkaniu, dzwonię do przyjaciółek, znajomych, rodziny i upewniam się, że wszystko u nich w porządku, że pamiętają i są, po prostu są. Ja i moje chłodne i dostojne niczym blaty kamienne mieszkanie. Boję się, że któregoś dnia złapie telefon ale nikt nie odbierze już nigdy, jak pisałam wcześniej że na koniec będzie tylko samotność. Ale zmieniając trochę nastrój na bardziej pozytywny muszę powiedzieć, że to tylko ewentualność, może wszystko potoczy się inaczej, poznam kogoś, nawiąże nowe przyjaźnie, a może i sama samotność nie jest taka zła, może tak naprawdę można się odnaleźć w byciu samotnym jakoś. I choć to nie dla mnie, chociaż marzę o tym, by to mnie nie spotkało, z wiarą patrzę na nadchodzące dni, na spokój, jaki przyniosą i zmiany, bo jest na tym świecie piękno, które po prostu wierzę, że jest i mam nadzieję, że je kiedyś odnajdę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.